sobota, 26 września 2009

TWOJA MIŁOŚĆ

"Początkiem cierpienia jest przeświadczenie, że ktoś powinien Cię kochać. Gdybym miała wypowiedzieć modlitwę, była by ona następująca : Boże wybaw mnie od pragnienia miłości, aprobaty lub uznania. Amen." B.Katie

Człowiek, który myśli że "Powinien pokochać samego siebie", nie ma pojęcia o miłości. Miłość jest już tym, czym jesteśmy. Przekonanie, że powinnyśmy kochać samego siebie, gdy tego nie czynimy jest samooszukiwaniem. Skąd wiesz że nie powinieneś kochać siebie? Ponieważ nie darzysz siebie miłością! Jeśli w tej chwili tak właśnie jest to tak właśnie jest. Po prostu. Dogłębna prawda nie przejmuje się zbytnio różnymi koncepcjami duchowości. Miłość nie jest działaniem. Jest czymś co się ma lub czego się nie ma.

Zakochanie budzi w nas wspaniałe uczucia. Doznanie jest tak cudowne, że pragniemy zachować je na zawsze, nawiązując trwały związek z drugą osobą. Kłamstwem na temat miłości jest to, że źródłem uczucia jest ktoś inny niż my sami, że jest to ktoś "jedyny". Dojrzała miłość trwa tak długo, dopóki nie przysłonią jej myśli powodujące cierpienie. Jednak prawdziwą przyczyną szczęścia jest to że powróciłaś do samej siebie. Miłość była w Tobie cały czas, lecz została zasłonięta przez bolesne myśli.

Większość ludzi sądzi, że znalezienie miłości i uniknięcie samotności zależy od tego czy uda im się znaleźć wyjątkową osobę. Możesz jednak doświadczyć tego uczucia niezależnie od niej. Sprawdź czy to prawda wykonując następujące ćwiczenie.

1. Przypomnij sobie czym dla Ciebie jest miłość. Czym jest przeżycie miłości.
2. Zlokalizuj to doznanie siedząc nieruchomo, zamknij oczy i przypomnij sobie chwilę w której doświadczyłaś miłości.
3. Przypomnij sobie doznania, jakie pojawiły się w Twoim ciele. Być może to była chwila kiedy leżałaś w czyiś ramionach lub przyglądałaś się śpiącemu dziecku.
4. Kiedy przypomnisz sobie moment, w którym to doświadczenie będzie żywe zrób coś czego nie robiłaś do tej pory. Skieruj uwagę do własnego wnętrza i ożyw tamte doznania. Zamiast koncentrować się na osobie, która według Ciebie była źródłem doznania miłość zwróć uwagę na to, co działo się w Twoim wnętrzu, o tym to odczuwałaś.
5. Przeżywaj tak długo to doznanie, aby go najlepiej poznać. Opisz je sobie kilkoma słowami. Pomyśl czego trzeba aby ponownie go doświadczyć. Teraz i później.

Robiąc to ćwiczenie odkryjesz bardzo interesującą prawdę na temat siebie.

Kiedy zaczniesz obserwować i kwestionować swój sposób myślenia wreszcie odkryjesz, że jedyną rzeczą która powstrzymuje Cię od stania się miłością są stresujące myśli. Kiedy zaczniesz spisywać je na kartce, dokładnie w sposób, w jaki masz je w głowie i przeczytasz to sobie nawet po kilku minutach wtedy okaże się, że praktycznie wszystkie one są kompletnie absurdalne. Czy nadal chcesz wierzyć w szaleństwo, które nie jest prawdziwą Tobą, a w istocie używa Cię jako narzędzie? To przecież nonsens! Możesz przestać wierzyć swoim myślom. To jedyny skuteczny sposób. Znajdź dystans do tego huraganu jaki nosisz w swojej głowie. Możesz medytować albo po prostu zadać sobie mądre pytania, które udowodnią Ci bezsens tego, co nosisz w swojej głowie.

Często wykorzystujemy swoje piękno, inteligencje i urok, aby skłonić drugą osobą aby się z nami związała. Kiedy próbuje ona wydostać się z klatki, w której chcemy ją zamknąć często wpadamy we wściekłość. Takie postępowanie to nie jest troska, zupełnie nie na tym polega miłość. Chcę aby mój partner pragnął tego, na co sam ma ochotę. Ma prawo do własnego wyboru, do własnego życia. Jeśli robi to, a ja to akceptuje to go kocham prawdziwie. Nie odczuwam wtedy bólu, który pojawiłby się kiedy zacząłbym walczyć z rzeczywistością taką jaką ona jest.

W jaki sposób okazujesz miłość samemu sobie? Po pierwsze nie szukając aprobaty z zewnątrz. Pragnę, aby ludzie myśleli w taki sposób jaki myślą. Na tym polega miłość - miłość niczego nie zmienia. Jest akceptująca.

Miłość jest możliwa tylko wtedy, gdy Twój płomień płonie. Miłość jest światłem a nienawiść ciemnością. Jeśli wewnątrz panują ciemności jak możesz próbować dać światło innym?

"Żyj w radości, w miłości, nawet wśród tych którzy nienawidzą" G.Budda.

Wszystko czego potrzebujesz już masz. Skąd wiem, że nie potrzebujesz czegoś co uważasz za potrzebne? To oczywiste, ponieważ tego nie masz. Nie dzieje się nic okropnego z wyjątkiem naszych niezakwestionowanych myśli o tym, co widzimy. Uwolnij się od nich, znajdź dystans. To tylko iluzja i sztuczki umysłu. Odzyskaj wolność poprzez odrzucenie dyktatury myśli. Miłość nie odwraca się od delikatnego tchnienia, ziarenka piasku ani odrobiny pyłu. Ogrania samą siebie, rozkoszuje się afirmacją poprzez obecność w każdy możliwy sposób. Bez żadnych granic. Jest tak rozległa, że nie można się jej oprzeć. Można się nią jedynie stać.