sobota, 26 września 2009

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

"Nie tworzę własnych myśli. To one mnie stwarzają, dopóki ich nie zakwestionuję."B. Katie

Zaufaj procesowi życia, uwierz, że jest po Twojej stronie i dba o wszystko, czego potrzeba dla największego dobra i największej radości. Jeśli rozejrzysz się dookoła wszędzie znajdziesz kościoły i inne instytucje religijne. Są one przeznaczone dla dla ludzi poszukujących wsparcia, dla tych którzy czując się słabe poszukują pocieszenia.

Raj i piekło to nie są miejsca – one wydarzają się po prostu w nas, w zależności od tego gdzie dopatrujesz się swojego umysłu. Istnieje wiele instytucji społecznych, w których można otrzymać innych rodzaj pomocy. Ale są też ludzie którzy chcą dawać światu, nie tylko do niego dostawać. Jednak wskakując do dołu, w którym siedzi 50 uwięzionych w nim osób, nie uzyskasz innego efektu niż to, ze będzie w nim uwięzionych osób 51. Obudź się, nie o to w tym chodzi.

Jeśli traktujemy innych ludzi jako mocnych i mądrych, to będą oni mocni i mądrzy natomiast jeśli traktujemy ich jak dzieci będą nimi. Wyrazem siły człowieka jest jego zdolność do bycia mądrym. Małe psy szczekają a duże nie muszą tego robić, bo i tak są wielkie. Odkrywając w sobie nowe możliwości możemy być natchnieniem dla innych.

Nie lubimy brać na siebie pełnej odpowiedzialności za nasze istnienie i wszystko to, czego w nim doświadczamy. Bezustannie szukamy możliwości dokonywania projekcji naszej winy na zewnątrz. To iluzja. Wtedy za każdym razem złościmy się, gdy ktoś zdemaskuje te usiłowania. Większość wysiłków podejmowanych przez naukowców służy temu, by podbudować teoretycznie i uprawomocnić tego typu projekcje. Z ludzkiego punktu widzenia jest to całkowicie zrozumiałe. Musimy zdać sobie sprawę, że zawsze istnieje coś, co wydaje się zbliżać ku nam z zewnątrz i co zawsze możemy uznać za „przyczynę”. Gdy spoglądamy w lustro, również wydaje nam się, że nasze odbicie patrzy na nas z zewnątrz, a przecież nie lustro jest przyczyną naszego wyglądu. Na płaszczyźnie funkcjonalnej zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie. Nie przeszkadza ono jednak w tym, by interpretować wydarzenia na płaszczyźnie merytorycznej.

Odpowiedzialność za wszystko, co nas w życiu spotyka, ponosimy jednak zawsze my sami. Wyjątki nie istnieją i dlatego nie ma sensu ich szukać. Jeśli ktoś cierpi, cierpi zawsze z powodu siebie (co zresztą nie umniejsza cierpienia!). Każdy jest sprawcą i ofiarą w jednej osobie. Dopóki człowiek sam tego nie odkryje, nie może zostać w pełni świadomy. Każdy kierunek i każda norma w życiu kiedyś przeżywają się, powodując konieczność zmiany. Ludzie bronią swoich norm, najczęściej powołując się na to, że zostały one potwierdzone w przeszłości. Wynika to z tego, że problem można rozwiązać ostatecznie tylko postępując świadomie, natomiast nieświadome rozwiązywanie jest jedynie materializacją problemu.

Obarczanie winą innych z pewnością nie pomoże nam w uporaniu się z naszym problemem. Przypisywanie winy komuś stawia nas w pozycji biernej ofiary. Zrozumienie tego umożliwi nam spojrzenie z góry na tę sprawę i przejęcie steru w swoje ręce. Przeszłości nie da się zmienić. Przyszłość natomiast jest kształtowana przez nasze obecne myślenie. Jeśli obwiniamy innych, oznacza to, że nie bierzemy odpowiedzialności za siebie samych.

Często nie chcemy sobie uświadomić, że zatrzymywanie w pamięci zdarzeń przeszłości – bez względu na to, co to było i jak było okropne – rani tylko Ciebie. Tak naprawdę „oni” się tym nie przejmują. Zazwyczaj nawet nie są tego świadomi. Ranimy wyłącznie siebie, odmawiając sobie teraz życia pełnią życia. Przeszłość była, minęła i nie można jej zmienić. Przeżywać możemy tylko to, co jest teraz.

Jeśli mamy jakąś urazę z przeszłości, przeżywamy jej wspomnienie w tej, obecnej chwili, tracąc jednocześnie rzeczywiste doświadczenie, które niesie ze sobą ta chwila. Bądź w tu i teraz. W momencie kiedy oddajesz władzę w ręce Twojego umysłu on wybiega poza teraźniejszość tworząc problemy.