„Myślę więc jestem”
- to sentencja znanego filozofa i matematyka, Kartezjusza.
Jego intelektualni spadkobiercy, w rodzaju Pierre’a Simona de Laplace’a, doszli do wniosku, że człowiek, wraz z jego rozumem, jest tworem czysto materialnym. Skoro nie ma dowodów na istnienie innego świata, niż poznawalny racjonalnie, może oznaczać tym samym, że inny świat nie istnieje. Co ciekawe, niejaki Daniel Dennett reprezentuje pogląd, że wszystko co nazywamy świadomością w ogóle nie ma miejsca. Informacje dopływające do naszego mózgu rozdzielają się na osobne strumienie i przetwarzane są w różnych jego rejonach a póki co jeszcze nie odkryto miejsca, gdzie informacje byłyby gromadzone i przetwarzane w sposób, który mogłyby stanowić „siedzibę świadomości". Myśl, że cały ten przepływ informacji jest centralnie kontrolowany była by kusząca, ale jest też zupełnie możliwe, że mózg nie ma żadnego „szefa" i poszczególne sieci neuronowe są autonomiczne a poszczególne procesy umysłowe stają się świadome, kiedy zwyciężają w konkurencji z innymi procesami umysłowymi. Podług niego świadomość jest epifenomenem.
Fakt, iż widzisz rozstrzyga jednoznacznie o tym, że masz oczy. Tak? Spróbuj więc zobaczyć swoje oczy teraz. Nie ich lustrzane odbicie a właśnie same oczy, posługując się oczami. Jeśli nie możesz tego zrobić musisz przyjąć filozoficzny pogląd że oczy nie istnieją. A to że nadal widzisz powinieneś nazwać epifenomenem.
Próbowanie zrozumienia struktury umysłu samym umysłem opiera się na podobnym, fałszywym założeniu logicznym. Powstaje pogmatwanie, bo sam umysł jest oczywiście kompetentny ale tylko do pewnego momentu. Kto potrafi zdefiniować piękno? Nie możesz zdefiniować niedefiniowalnego. Co prawda idąc tym tropem możesz rozłożyć kwiatek na tysiące części, naukowo je zbadać i nazwać, ale samo przeżycie jego piękna jest od strony naukowej niedefiniowalne i niedostępne. Obecnie żyjemy w epoce dominacji umysłu abstrakcyjnego, globalizacji i dostępności różnorakim form dostarczanych przyjemności. Najlepiej aby wszystko było cyfrowe i jednocześnie dostępne przez sieć. Nawet kompot.
Pokonać umysł umysłem to także niezwykle interesująca idea. Arystoteles określił człowieka jako chodzące na dwóch nogach, bezpióre zwierze. W odpowiedzi Diogenes złapał pawia, wyrwał mu wszystkie pióra i wysłał do Arystotelesa z wiadomością „Proszę przyjmij w darze istotę ludzką”.
Kiedy w 1842 roku Adam Thompson wprowadził na rynek wannę kąpielową, naukowcy sprzeciwili się wprowadzeniu tego produktu na rynek. Ówczesne sławy medyczne przewidywały skutki uboczne w postaci reumatyzmu, epidemii zapalenia płuc a kąpiel w zimie skutkować miała szybkim zmniejszaniem się populacji ludzkiej. Filadelfia próbowała wprowadzić zakaz kąpieli w wannie pomiędzy listopadem a marcem zaś w 1845 roku w Bostonie ogłoszono, że kąpiel bez zalecenia lekarza jest nielegalna.
„Są chwilę w których mój umysł przestaje się poruszać i zatrzymuje się wówczas myślenie. Nie myślę, więc co, nie ma mnie?” – zapytał wschodni mistrz Zen.